57
Zacznę od tego, że strasznie wkurza mnie ten latający pasek, że blog nie aktywny. No jak nie aktywny jak aktywny!! Przymierzam się założyć nowego bloga, który będzie kontynuacją tego, bo to na prawdę mnie irytuje!
dlatego od teraz zapraszam na : http://podaruj-mi-usmiech.blogspot.com/
Głosuj (0)
martunia06 13:15:01 22/01/2012 [komentarzy 0] Komentuj
56
Od poniedziałku sesja ;( ehhh pierwsza sesja... 3 egzaminy więc dam rade! Nie mam innego wyjścia...
Teraz jestem na tydzień w domku, tak bardzo chciałabym spędzić ten czas na wymyślaniu nowych makijaży, malowaniu pięknych buziek i podkreślaniu naturalnego piękna ;D Swoją drogą baaardzo dziękuje za miłe i motywujące mnie do dalszej pracy komentarze ;D Mononoke z wielką chęcią!! :D Bardzo żałuję, że mój aparat nie działa, a ten w telefonie nie ukazuje miliony kolorów ;( dlatego na coś nowego i szalonego musimy poczekać...
Tęsknie za beztroskim czasem,
za chwilami gdy nikt nie miał telefonów,
a i tak wiedzieliśmy gdzie się szukać.
Tęsknie za podrapanymi kolanami,
za szalonymi zabawami, za cukrową watą (ale mi się zrymowało=])
za piosenkami Majki Jeżowskiej
i za Puszkiem Okruszkiem Natalii Kukulskiej.
Tak bardzo tęsknie za dzieciństwem...
Głosuj (0)
martunia06 23:40:57 20/01/2012 [komentarzy 0] Komentuj
55
MOJA PROPOZYCJA NA DZIŚ ;D

I coś na paznokcie ;D troszkę niewyraźne zdj...

Głosuj (0)
martunia06 13:19:48 7/01/2012 [komentarzy 3] Komentuj
54
Ehhhh!! Nienawidzę takich chwil, gdy muszę Cie pożegnać. W oku kręci mi się łza choć wiem, że jutro znów Cie zobaczę... Tak bardzo chciałabym byśmy mogli każdą jedną chwile spędzać razem.
Zakochałam się tak pierwszy raz... Nie ukrywam to wspaniałe uczucie, ale boję się, że gdyby nie daj Boże coś by nas rozdzieliło, to rozpadłabym się na miliony kawałeczków.
* nigdy mi się nie znudzisz
* nigdy się Tobą nie na cieszę
* nigdy mnie nie zostawiaj
* nigdy nie będę z Tobą za długo, zawsze za krótko
Mogłabym tak wymieniać i wymieniać, i wymieniać, bez końca...
Za dwa dni jadę do Białegostoku, spędziliśmy razem piękne dwa tygodnie, biję się z myślą, że wrócę tam bez Ciebie ;( półtora tygodnia bez Ciebie! Stanowczo NIE LUBIE TEGO!! Cieszę się każdą chwilą spędzoną z A ;*, staram się nie myśleć, że za tak niedługo będę musiała wyjechać. Ja wiem, że półtora tygodnia to nie tragedia, ale gdy kogoś kochasz to do dupy jest go zostawić nawet na jeden dzień ;(
Po policzku znowu spływa łza i znowu wrócę do świata, gdzie wszyscy myślą, że nie wiadomo jak jest zajebiście. Gówno prawda! Współlokatorka do dupy! Wracam z uczelni i nawet nie mam do kogo się odezwać. Wiecie jak to jest?? Ja wam powiem:
CHUJOWO!!
Nie mam nic więcej do powiedzenia.
Dziękuję!
Głosuj (0)
martunia06 23:22:05 6/01/2012 [komentarzy 0] Komentuj
53
2012 Witaj!! :**
Dziś Nowy Rok, w pewnym sensie to dziś zaczyna się nowy rozdział dla każdego z nas. Życzę wam, by w tym 2012 roku spełniły się wasze marzenia, aby każdy dzień witany był z uśmiechem od ucha do ucha, by nie brakowało powodów by śmiać się do łez, a zmartwień było jak najmniej, Niech będzie to rok ten z stylu "ze z górki", a nie "pod górkę". Życzę też by miłość i szczerzy przyjaciele towarzyszyli wam w każdym dniu.
A co do 2011 roku... Wiecie... uważam, że to był na prawdę udany rok. Przede wszystkim dla tego, że po prostu go przeżyłam, jestem zdrowa i szczęśliwa ;D W ciągu tych 365 dni zyskałam i nauczyłam się bardzo wiele. Zdałam maturę, dostałam się na wymarzone studia, kupiłam komputer, na który sama zarobiłam (postanowienie na 2011r wykonane ;D), zakochałam się i dzięki Tobie A ;* jestem baaardzo szczęśliwa. Z całą pewnością ten miniony rok był wspaniały.
Bardzo chciałabym by ten 2012 rok przyniósł mi wiele powodów do radości, chciałabym kochanie przez te 12 miesięcy móc odkrywać Cie z dnia na dzień na nowo ;) przez te 366 dni kochać Cię do szaleństwa, a te wszystkie tygodnie niech będą dla nas tygodniami gdzie nie będzie miejsca na kłótnie, by kolejny Sylwester znów spędzić tylko z Tobą, tak jak Ty tego chcesz w górach tylko we dwoje ;****
Kocham Cie ;***
Nowy 2012 Roku w tajemnicy chciałabym poprosić Cię
byś pozwolił nam ze sobą być tak już na zawsze ;)
więc gdy już czas będzie i Tobie odejść proszę przekaż tę wiadomość dalej ;***
Głosuj (0)
martunia06 18:47:05 1/01/2012 [komentarzy 1] Komentuj
52
Ten tydzień to jakiś jeden wielki koszmar. Najpierw anatomia, później kolokwium i pytania wysrane nie wiadomo skąd, ciągle psujący się telefon i On...
On jest kochany, ale w tym tygodniu jego samopoczucie to też jakiś koszmar...
Trochę problemów rodzinnych, nie chcę się już wgłębiać w szczegóły. W każdym bądź razie jest taki obojętny, bez względu co ja napisze jest albo "no no" albo on zadaje mnóstwo pytań by odciągnąć mnie od tematu "jak się czujesz". Jak w ciągu tygodnia napisałam, że zostało tylko kilka dni to wiecie co odpisał?? Napisał "a co wracasz?" nawet nie wiecie jak się poczułam, jak by wgl nie chciał bym wróciła... Było jeszcze mnóstwo innych sytuacji gdzie popłynęła mi nie jedna łza. Ale ja zaciskam zęby i dzielnie to znoszę, nie narzekam, nie marudzę, tylko staram się być kochana, bo wiem, że nie jest teraz sobą, i że jest ciężko...
Oby to docenił, nie wiem ile jeszcze czasu uda mi się wytrzymać...
Współlokatorka też chodzi, narzeka dostała jakieś uczulenie. A ja jak zwykle dobra mina do złej gry.
Chociaż jestem juŻ taka WKURWIONAAAA!!
WRRRR!!
Chcę zasnąć i niech ktoś obudzi mnie jak ten cały koszmar się już skończy!!
Ile można się uśmiechać chodź w środku mam ochotę krzyczeć wniebogłosy;(
Głosuj (0)
martunia06 18:22:33 23/11/2011 [komentarzy 3] Komentuj
51
Na dworze pogoda nie koniecznie sprzyjającą dobremu humorowi. Udziela mi się wiec typowo jesienny nastrój. Nic mi się nie chcę, a to na prawdę nie odpowiedni moment na takie nastawienie! Gdzie jest słoneczko ja pytam?! Nauki z dnia na dzień przybywa w zastraszającym tempie. Jeszcze kilka takich dnia, a ja nie będę wiedziała jak się nazywam. Jutro zajęcia w szpitalu, znowu muszę wstać o 6 :( Masakra!
Tak, uczyłam się wczoraj tej anatomii, a i tak ćwiczenia nie zaliczone, bo kilka egoistycznych panienek zamiast uważać na zajęciach uczyło się chemii więc wyjściówki nawet nie było i z miejsca nie zaliczyłyśmy ćwiczeń! W czwartek poprawa. DZIĘKUJEMY DZIEWCZYNY!!
W weekend ostatki ehhh, a ja spędzę je przytłoczona notatkami z biologii i angielskiego, a znając życie i moje szczęście jutro okaże się, że w następnym tygodniu czeka mnie coś jeszcze... Jest ciężko ale łudzę się nadzieją, że lepiej, gorzej ale dam rade.
Weekendowe wspomnienia przywraca mi dziś fasolka po bretońsku ugotowana przez A ;* mniaaam :D
A więc czas wracać do nauki. Marta!! Ogarnij się! ;D
Głosuj (0)
martunia06 15:19:11 21/11/2011 [komentarzy 2] Komentuj
50
Weekend był i się zmył! :D Więc co teraz?? Czekamy do następnego ;D
To był niezwykły weekend, dowiedziałam się mnóstwo rzeczy o sobie.
Było magicznie był A ;*
Były świece, wino i tylko nas dwoje ;) zawsze marzyłam o takim wieczorze,
a teraz moje marzenia te najdrobniejsze zaczynają się spełniać :)
Ostatnio pisałam, że boję się odpowiedzialności...
Przy tym uroczym wieczorze A ;* powiedział mi, że chce
znaleźć tutaj pracę i być przy mnie...
Co z całą pewnością oczywiście wiążę się z zamieszkaniem razem, byłam
w totalnym szoku, zaniemówiłam i zapytałam czy to nie za szybko?
Widziałam smutek w jego oczach więc dokładnie wytłumaczyłam mu o co
dokładnie mi chodzi, że to totalnie poważna decyzja i ie do podjęcia w ciągu
kilku dni,
ludzie takie decyzje podejmują miesiącami przecież. Porozmawialiśmy
troszkę na ten temat, A powiedział, że to przecież tez nie nastąpi tak szybko,
że rozumie, że ja potrzebuje to przemyśleć
Boję się, ale wiem, że to jest ten jedyny dla mnie.
Każda chwila rozłąki jest dla mnie koszmarem. Ten weekend pokazał mi,
że najszczęśliwsza na swiecie bym była, gdybym mogła każdą wolną chwile spędzać przy nim.
Dziś oboje płakaliśmy godzinę przed wyjściem na autobus.
Już tęsknie!!
Tęsknotę i nawał nauki zapijam sokiem o smaku pieczonej szarlotki mniaaam!! :D (tymbark-jabłko z cynamonem)
Anatomia --> chemia---> dermatologia
Głosuj (0)
martunia06 16:53:27 20/11/2011 [komentarzy 5] Komentuj
49
No i po kolokwium... Nie jest najgorzej 17/30 Ale najgorsze jest to, że jutro znowu ta chemia, a w poniedziałek następne kolokwium z czego?? Toż z chemii bleee ;/
Na dworze z każdym dniem coraz zimniej, jeszcze tylko kilka dni i może będzie padał śnieg ;D było by cudownie. Te maleńkie śnieżynki, kocham zachwycać się ich zwyczajnym pięknem. Na ulicach powoli widnieją ozdoby świąteczne. W galeriach rozstawiają się choinki. Z każdym dniem coraz bliżej świąt i sylwestra. Bardzo lubię ten okres, chociaż przeraża mnie fakt, że już nie będę nastolatką. Już jestem sama za siebie odpowiedzialna, muszę życ tak by wystarczyło mi do końca miesiąca, bo wiem, że rodzice mi nie dadzą kasy, bo sami jej nie mają. Nie mam im tego za złe oczywiście, wręcz przeciwnie jestem im niesamowicie wdzięczna, że mimo nie najlepszej sytuacji mogę się uczyć.
Pamiętam, jeszcze ze 2-3 lata temu chciałam młodo wyjść za mąż, wiek 22lat był dla mnie optymalnym wiekiem. Teraz myślę sobie, że to tak jakby za 2 lata i nie wyobrażam sobie jak by to miało wyglądać. Szczerze? Ja nadal czuję się dzieckiem. "Marta!! Ogarnij się!" staram się to sobie wmawiać, ale nie najlepiej mi to idzie. Koleżanki już się zaręczają, podziwiam je, ale czy na prawdę zdają sobie sprawę z wielkiej odpowiedzialności? Mieć narzeczonego to przecież poważna rzecz. A ślub? To przecież niewiarygodna odpowiedzialność za drugą osobę, to pragnienie szczęścia drugiej osoby, to nie siebie stawia się na pierwszym miejscu... Strasznie egoistycznie to brzmi, choć egoistką nie jestem. Bardziej na myśli mam to, że trzeba nauczyć się kompromisów, a ja czasami po prostu nie potrafię...
DOROSŁOŚĆ MNIE PRZERAŻA! ALE CZAS DOROSNĄĆ!
TYLKO CZY DAM RADĘ?
piątek już po jutrze ;D
Głosuj (0)
martunia06 20:36:28 16/11/2011 [komentarzy 2] Komentuj
48
Ostatnio mam tak, że nie zdążę otworzyć oczu rano jak marze by móc sie położyć spać;( Jest zajebiście ciężko, a tylko tutaj mogę sobie ponarzekać bez obaw, że znowu usłyszę "ależ Ty marudzisz" Jeju, a co innego mi zostało?? Muszę sobie ponarzekać w nadziei, że będzie mi lżej...
Dziś w szpitalu na zajęciach z dermatologii usłyszałam "tak właśnie pachnie spalony człowiek"... "Pachnie" dość dziwnie brzmiało w tym kontekście... W tamtym momencie miałam przed oczami niewyobrażalne rzeczy i czuje ten "zapach" do teraz... Na samą myśl mam ochotę biec do łazienki... Już tłumaczę o co chodzi z tym zapachem, powstał on na skutek wycinania laserem brodawek w sumie włókniaków (jedna chwała) mniejsza o to ;D w każdym bądź razie była to maleńka część skóry a tak je**ło... Masakra jak musi to "pachnieć" gdy żywcem palono ludzi.... SZOK!!
Ja jak zwykle muszę znaleźć miliony rzeczy do zrobienia noc przed kolokwium... A później siedź człowieku pół nocy, bo pół wieczora patrzysz się w zeszyt i się zastanawiasz co to kur*a jest...?
O Panie! wzory, wzorki i jeszcze te zastosowania milionów związków w kosmetykach ;/ No nic ...
Jeszcze tylko 3 dni!!
BYLE DO PIĄTKU! BYLE JUTRO ODWALIĆ!
???? <---- obraz moich myśli w tej chwili <klik>
Głosuj (0)
martunia06 23:26:04 15/11/2011 [komentarzy 2] Komentuj
